Victoria Kałuszyn - Sęp: wyjazdowa przegrana 1:3 z beniaminkiem

W sobotnie popołudnie nasza drużyna zmierzyła się na wyjeździe z beniaminkiem z Kałuszyna, który po zaskakująco udanej inauguracji sezonu objął fotel lidera tabeli. Niestety, nasza gra nie układała się dzisiaj najlepiej i to Victoria dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty.
Pierwsza połowa w naszym wykonaniu wyglądała słabo, przede wszystkim w budowaniu akcji. Jedyny celny strzał oddaliśmy na początku spotkania, a później długo nie potrafiliśmy zagrozić bramce gospodarzy. Victoria postawiła na szybkie akcje do przodu i ta taktyka przyniosła jej efekt w 27. minucie - po prostopadłym dograniu między naszych stoperów piłkę przyjął Łukasz Kuć, wyszedł sam na sam z Mateuszem Brylem i otworzył wynik meczu.
Druga połowa nie mogła rozpocząć się dla nas gorzej. Już w pierwszej akcji gospodarze wypracowali sytuację, po której sędzia podyktował rzut karny za wślizg Krystiana Dadasa. Do piłki podszedł Igor Madziar i pewnym uderzeniem podwyższył prowadzenie Victorii. Kolejne fragmenty meczu to przede wszystkim walka w środku pola – dużo przerywanych akcji i mało płynności gry po obu stronach. W 61. minucie boleśnie zemściło się na nas złe rozegranie rzutu wolnego: gospodarze błyskawicznie wypuścili napastnika, a Kuć po raz drugi tego dnia pokonał Bryla w sytuacji sam na sam.
W końcówce udało nam się zdobyć bramkę honorową - w 87. minucie po rzucie wolnym wynik na 3:1 ustalił Krystian Dadas. W doliczonym czasie gry Victoria mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale w kolejnej sytuacji sam na sam znakomicie spisał się Mateusz Bryl, ratując nas przed wyższą porażką.
Victoria Kałuszyn:
Sęp Żelechów:


